Jeszcze w latach 40. ubiegłego wieku wyjście z domu bez kapelusza uważane było za wielkie faux pas [wymawiamy „fo pa”; gafa, niestosowność], bo wszyscy, niezależnie od wieku, pochodzenia czy stanu majątkowego, nosili nakrycia głowy. Bez kapelusza pokazywali się tylko kloszardzi [włóczędzy, osoby dotknięte kryzysem bezdomności], dla reszty było nie do pomyślenia, by nie osłaniać głowy w miejscach publicznych. Kapelusz oznaczał elegancję i szyk.
Źródło: republikakobiet.pl/moda/szkola-stylu/historia-kapeluszy/
Dzień Dziecka postanowiliśmy obchodzić niebanalnie! 1 czerwca świętowaliśmy jako Dzień Ubranej Głowy. Każdy mógł nosić w szkole czapkę, kapelusz, cylinder, kaszkiet i co tylko wymyślił! Dla tych, którzy woleli delikatną wersję nakrycia głowy – opaski, wianki, chustki!
Do zabawy wymyślonej przez 8b dołączyli również nauczyciele. Zajrzyjcie do galerii „Dzień Dziecka w klasie 1”, by zobaczyć, jaka kreatywność w nas drzemie!